Oslo, Norwegia

Piękno norweskich fiordów zawsze mnie zachwyca. A ślub na jachcie na środku fiordu? Po prostu zapiera dech w piersiach.

Wypłynęliśmy z portu Aker Brygge w samym centrum Oslo, na pokładzie był Pan Młody i wszyscy goście. Brakowało tylko Panny Młodej. Do końca pozostawało niewiadome w jaki sposób dostanie się ona na pokład. W pewnym momencie, kiedy płynęliśmy przez fiord, do jachtu zbliżyła się motorówka z Panną Młodą na pokładzie. Cudowna Elise dołączyła do nas w towarzystwie Taty i druhen. Następnie, na samym środku Oslofjorden, usłyszeliśmy sakramentalne „tak” Elise i Joachima. Po krótkim aperitifie na jachcie popłynęliśmy do domu Panny Młodej, gdzie, pod namiotem w ogrodzie, odbyło się wspaniałe wesele w norweskim stylu. Śpiewom, tańcom i zabawom nie było końca, a potrawy serwowane przez szefa kuchni na suchym lodzie, robiły niesamowite wrażenie.

Niezwykły, malowniczy ślub Elise i Joachima zachwycił mnie pięknem i różnorodnością wrażeń.

The beauty of Norwegian fjords always impresses me. And the wedding on the yacht in the middle of the fjord? Just breathtaking.

We sailed from Aker Brygge harbor in the very center of Oslo, on board were the groom and all guests. We were missing only the bride. Until the last moment it was not known how she will get on board. Surprisingly, and as we sailed through the fjord, a boat with the bride approached the yacht.

Wonderful Elise joined us in the company of her Father and the bridesmaid. Then, in the middle of Oslofjorden, we heard the sacramental „I do” of Elise and Joachim. After a short aperitif on the yacht we sailed to the bride’s house, where, under the tent in the garden, a wonderful Norwegian-style wedding was held. Songs, dances and fun was not over, and the food served by the chef on dry ice made an amazing impression. I was stronly captivated with the beauty and diversity of impressions at this unusual, picturesque wedding of Elise and Joachim.